Kreatywny wieczór bez telefonu. Kilka godzin tylko dla siebie

Spokojny kreatywny wieczór bez telefonu z notesem, papierem, nożyczkami, książką i filiżanką herbaty w estetyce My Grey Moon.

Wieczór bez telefonu nie musi oznaczać wielkiego cyfrowego detoksu ani heroicznego odcięcia się od świata. Czasem wystarczy odłożyć ekran na dwie lub trzy godziny i zrobić coś rękami, spojrzeć uważniej na własne otoczenie, wrócić do papieru, zdjęć, książki albo prostego twórczego zajęcia. Nie po to, żeby być produktywną. Po to, żeby na chwilę przestać reagować na wszystko dookoła.

Nie muszę być cały czas dostępna. O przepracowaniu, cyfrowym odpoczynku i cudzych fochach

Odłożony smartfon na jasnym stole obok książki i filiżanki herbaty w spokojnej przestrzeni sprzyjającej odpoczynkowi

Są takie dni, kiedy lista pilnych spraw rośnie szybciej, niż jesteśmy w stanie ją skracać. Telefon dzwoni, przychodzą wiadomości, ktoś czeka na odpowiedź, ktoś inny zaczyna się niecierpliwić, a my mamy coraz mniej miejsca na zwykłe myślenie. Wtedy czasem najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić, jest przestać być na chwilę dostępnym. Tylko dlaczego tak często natychmiast pojawia się przy tym poczucie winy?

Księżyc i jego fazy. Dlaczego każdej nocy wygląda inaczej?

Fazy księżyca nad jeziorem

Księżyc nie zmienia kształtu, choć z Ziemi może wyglądać jak cienki sierp, idealne półkole albo jasna tarcza pełni. To, co obserwujemy na nocnym niebie, jest efektem jego położenia względem Ziemi i Słońca. Jeden pełny cykl faz trwa nieco ponad 29 dni i od tysięcy lat wyznacza rytm kalendarzy, podróży, prac rolniczych i ludzkiej wyobraźni. Warto przyjrzeć mu się uważniej, bo za prostą zmianą światła kryje się bardzo piękna astronomia.

Kiedy Księżyc zatrzymuje w drodze. Fotografia pewnego wrześniowego wieczoru

Szczecin, 26.09.2026 @Iwona Sarnicka

Czasami najlepsze zdjęcie nie powstaje podczas zaplanowanej sesji. Nie ma statywu przygotowanego godzinę wcześniej, idealnie wybranego miejsca ani długiego oczekiwania na światło. Czasami po prostu wracamy do domu, podnosimy głowę i wiemy, że trzeba się zatrzymać. Tak było 26 września 2026 roku, kiedy po wieczornym meczu charytatywnym czekał na mnie niemal idealnie pełny Księżyc.

Małe rytuały na trudniejszy dzień. Kiedy nie trzeba naprawiać całego świata

Małe rytułały na poprawę samopoczucia

Nie każdy trudny dzień potrzebuje wielkiego planu naprawczego. Czasami wystarczy ciepły prysznic, krótki spacer, coś prostego do jedzenia, wyciszony telefon i wcześniejszy sen. Nie po to, żeby nagle poczuć się świetnie. Po prostu po to, żeby przez ten dzień przejść trochę łagodniej.

Zanim będzie za późno. O zwykłej ludzkiej przyzwoitości

kawa przy stole, kiedy innych już nie ma

Coraz częściej zastanawiam się, kiedy tak bardzo przestaliśmy uważać na drugiego człowieka. Łatwo oceniamy, ranimy słowem, zrywamy relacje i zapominamy, że po drugiej stronie zawsze jest ktoś, kto czuje dokładnie tak samo jak my. A przecież czasem naprawdę wystarczyłaby rozmowa. Zanim duma, złość i urażona ambicja zrobią coś, czego później nie będzie można cofnąć.

Teraz moja kolej. O uczeniu się bycia po swojej stronie

teraz mysle o sobie i swoich potrzebach

Coraz częściej budzę się rano z poczuciem, że jestem trochę inną kobietą niż kiedyś. Mniej zainteresowaną byciem doskonałą. Bardziej praktyczną. Bardziej świadomą własnych potrzeb. I, co najważniejsze, znacznie szczęśliwszą. Kiedyś pewnie powiedziałabym o sobie, że stałam się bardziej samolubna. Dziś użyłabym innego określenia. Nauczyłam się być po swojej stronie. Zaczęłam myśleć o własnym komforcie, spokoju, zdrowiu, odpoczynku i zwyczajnej przyjemności życia. Przestałam uważać, … Dowiedz się więcej