Karkonoskie skarby – Shot imbir z kurkumą
Okres wakacyjny dobiega końca, praktycznie zostało parę dni. Mój urlop już dawno poszedł w zapomnienie, ale nie do końca. Po raz pierwszy w życiu byłam w górach, którymi upajałam się od świtu do nocy. Jak narkoman wciągałam je wszystkimi zmysłami. Najzwyczajniej w świecie zakochałam się w nich i za rok tam wracam. Mam przynajmniej taki zamiar. Powrót do rzeczywistości był trudny i nadal odczuwam brak górskiego powietrza i krajobrazu. Kawy pitej na tarasie o wschodzie … Dowiedz się więcej