Kremowa zupa z pieczonego kalafiora i czosnku to prosty, aromatyczny obiad o głębokim smaku. Pieczenie wydobywa słodycz czosnku i lekko orzechowy charakter kalafiora.
Dlaczego warto najpierw upiec kalafiora?
Kalafior gotowany w wodzie jest delikatny, ale jego smak bywa bardzo subtelny. Pieczenie zmienia go wyraźnie. Brzegi lekko się karmelizują, pojawia się nuta orzechowa, a całość staje się dużo bardziej aromatyczna.
Podobnie działa czosnek.
Surowy jest intensywny i ostry, ale po kilkudziesięciu minutach w piekarniku staje się miękki, maślany i niemal słodki. Dzięki temu można użyć go więcej, bez obawy, że zdominuje zupę.
To właśnie te dwa składniki robią tutaj całą robotę.
Składniki na 4 porcje
- 1 duży kalafior
- 1 cała główka czosnku
- 1 średnia cebula
- około 700 ml bulionu warzywnego
- 2 łyżki oliwy
- 100 ml śmietanki 12% lub 18%, albo mleczka kokosowego
- 1 mały ziemniak, opcjonalnie dla większej kremowości
- ½ łyżeczki tymianku
- szczypta gałki muszkatołowej
- świeżo mielony pieprz
- sól do smaku
- opcjonalnie sok z cytryny do wykończenia
Do podania
- pestki dyni lub słonecznika
- oliwa
- grzanki
- świeże zioła
- odrobina parmezanu
Najpierw pieczenie
Kalafior dzielimy na różyczki i układamy na blasze. Skrapiamy oliwą, lekko solimy i oprószamy pieprzem.
Główkę czosnku przecinamy w poprzek, skrapiamy odrobiną oliwy i zawijamy w papier do pieczenia albo folię.
Pieczemy wszystko około 30–35 minut w temperaturze 200°C. Kalafior powinien mieć lekko złociste brzegi, a czosnek być całkowicie miękki.
Zupa
W garnku delikatnie podsmażamy posiekaną cebulę. Dodajemy pieczony kalafior, miękki czosnek wyciśnięty z łupinek oraz, jeśli używamy, pokrojony ziemniak. Całość zalewamy bulionem i gotujemy około 10–15 minut, aż wszystkie składniki będą miękkie.
Następnie blendujemy zupę na bardzo gładki krem. Dodajemy śmietankę albo mleczko kokosowe, tymianek, gałkę muszkatołową i świeżo mielony pieprz.
Jeśli zupa jest zbyt gęsta, można dolać trochę bulionu albo gorącej wody.
Mały trik na lepszy smak
Na samym końcu warto dodać kilka kropel soku z cytryny. Nie po to, żeby zupa była kwaśna. Odrobina kwasowości po prostu podbija smak i sprawia, że krem nie wydaje się ciężki ani płaski.
Co położyć na wierzchu?
Ta zupa bardzo dobrze lubi kontrast faktur. Kremową bazę warto przełamać czymś chrupiącym. Dobrze sprawdzą się prażone pestki dyni, grzanki, kilka kropli oliwy albo cienkie płatki parmezanu. Można też odłożyć kilka upieczonych różyczek kalafiora i położyć je na wierzchu talerza.
Wersja bardziej wyrazista
Jeśli chcemy mocniejszego smaku, można dodać:
- odrobinę wędzonej papryki
- łyżeczkę musztardy Dijon
- parmezan
- kilka listków szałwii
- odrobinę białego pieprzu
Warto jednak uważać, żeby nie przykryć smaku pieczonego kalafiora.
MOJE UWAGI
Nie gotuj kalafiora zbyt długo po upieczeniu. On ma już smak i strukturę, których potrzebujemy. Wystarczy kilkanaście minut w bulionie.
Jeśli lubisz bardzo aksamitne zupy, blenduj chwilę dłużej niż zwykle. Kalafior daje świetną, kremową konsystencję nawet bez dużej ilości śmietanki.
I jeszcze jedno. Pieczony czosnek naprawdę zmienia charakter tej zupy, więc nie zastępowałbym go dużą ilością surowego.
To zupełnie inny smak.
Wartości odżywcze
Przy podziale na 4 porcje, jedna porcja ma orientacyjnie:
około 220–250 kcal
białko: około 7–8 g
węglowodany: około 20–23 g
tłuszcz: około 13–15 g
Wartości zależą głównie od ilości oliwy i rodzaju użytej śmietanki lub mleczka kokosowego.
Smacznego!