Lista zakupów, która naprawdę pomaga
Zdarza się wejść do sklepu po kilka rzeczy, a wyjść z pełną torbą produktów, z których części wcale nie planowaliśmy kupić. Innym razem wracamy do domu i dopiero podczas rozpakowywania zakupów przypominamy sobie, że zabrakło właśnie tego, po co właściwie poszliśmy. Dobra lista zakupów nie rozwiąże wszystkich naszych codziennych problemów, ale potrafi zaskakująco skutecznie uporządkować jeden z najbardziej zwyczajnych obowiązków.
Nie chodzi przy tym o tworzenie skomplikowanego systemu. Wręcz przeciwnie. Im prostsza lista, tym większa szansa, że rzeczywiście będziemy z niej korzystać.
Dlaczego warto robić listę zakupów?
Lista przede wszystkim odciąża pamięć. Nie musimy podczas zakupów zastanawiać się, czy w domu została jeszcze oliwa, płyn do prania albo pieczywo na następny dzień. Możemy sprawdzić to wcześniej i zapisać.
Pomaga również ograniczyć zakupy dokonywane pod wpływem chwili. Sklepy są przecież projektowane tak, abyśmy zauważali znacznie więcej produktów niż te, po które przyszliśmy. Kolorowe ekspozycje, promocje i produkty ustawione przy kasach bardzo łatwo zmieniają niewielkie zakupy w pełny koszyk.
Lista nie oznacza oczywiście, że nigdy nie możemy kupić czegoś spontanicznie. Jest raczej punktem odniesienia. Przypomina, czego naprawdę potrzebujemy.
Jest jeszcze jedna korzyść, szczególnie ważna przy zakupach spożywczych. Planowanie może pomóc ograniczyć marnowanie jedzenia. Zanim zapiszemy kolejny jogurt, warzywa czy pieczywo, warto najpierw zajrzeć do lodówki, zamrażarki i kuchennych szafek. Czasem okazuje się, że połowę potrzebnych produktów już mamy.
Najpierw sprawdź, potem zapisz
Najlepsza lista zakupów zaczyna się nie w sklepie, ale w domu. Wystarczy kilka minut.
Zajrzyj do lodówki. Sprawdź zamrażarkę. Otwórz szafkę z produktami suchymi. Zobacz, czego naprawdę brakuje w łazience i wśród środków domowych. Jeżeli planujesz posiłki na kilka kolejnych dni, pomyśl również, których składników będziesz potrzebować.
Dopiero wtedy zacznij wpisywać produkty.
Ten niewielki nawyk pozwala uniknąć sytuacji, w której kupujemy trzecią paczkę ryżu, ponieważ nie pamiętamy o dwóch stojących z tyłu szafki, a jednocześnie po raz kolejny zapominamy o płynie do naczyń.
Dlaczego lista została podzielona na kategorie?
Moja lista zakupów została podzielona na osiem prostych części: warzywa i owoce, nabiał, pieczywo i produkty zbożowe, ryby i mięso, spiżarnię, mrożonki, dom oraz kosmetyki.
Taki podział ma bardzo praktyczny cel. Produkty należące do podobnych kategorii zazwyczaj znajdują się w tych samych lub sąsiadujących częściach sklepu. Zamiast kilka razy wracać pomiędzy alejkami, możemy przechodzić przez sklep bardziej uporządkowaną trasą.
Przy każdym miejscu na produkt znajduje się również mały checkbox. Włożona do torby marchew, mleko czy pasta do zębów mogą zostać od razu odhaczone. Proste rozwiązanie, ale właśnie takie drobiazgi sprawiają, że lista rzeczywiście pomaga.
Mały rytuał przed większymi zakupami
Możesz zrobić jeszcze jedną rzecz. Przed cotygodniowymi większymi zakupami przygotuj sobie herbatę albo kawę i poświęć dziesięć minut na sprawdzenie zapasów oraz zaplanowanie kilku najbliższych posiłków.
Nie musi to być precyzyjny jadłospis na siedem dni. Czasami wystarczy wiedzieć, że w najbliższych dniach chcemy przygotować zupę, rybę z warzywami, makaron i dwa szybkie śniadania. Od razu łatwiej ocenić, czego naprawdę potrzebujemy.
To jeden z tych niewielkich elementów codzienności, które potrafią wprowadzić trochę spokoju tam, gdzie wcześniej był pośpiech.
Lista, której możesz używać wielokrotnie
Przygotowaną przeze mnie kartę możesz wydrukować tyle razy, ile potrzebujesz. Możesz powiesić kilka egzemplarzy na lodówce, trzymać je w kuchennej szufladzie albo na bieżąco dopisywać produkty przez cały tydzień.
Dobrym rozwiązaniem jest również włożenie jednej kartki do przezroczystej koszulki i pisanie po niej zmywalnym markerem. Po zakupach wystarczy ją wyczyścić i lista jest gotowa na kolejny tydzień.
Nie chodzi przecież o perfekcyjną organizację każdego dnia. Chodzi o stworzenie sobie kilku prostych narzędzi, dzięki którym codzienność wymaga od nas odrobinę mniej pamiętania, biegania i zastanawiania się.
A jeśli dzięki jednej kartce rzadziej wrócimy do domu bez rzeczy, po którą wyszliśmy, to chyba całkiem dobry początek.
Pobierz, wydrukuj i połóż swoją listę w miejscu, do którego najczęściej zaglądasz przed zakupami.
Karta do pobrania
Przygotowałam dla Ciebie kartę w formacie A4, gotową do wydrukowania. Ma osiem kategorii, miejsce na datę, sklep i planowany budżet oraz checkboxy przy każdym produkcie.