INNE

MĘŻCZYZNA TO NIE DODATEK

Drogie Panie!

Chyba każda z Was przyzna, że kobieta dla potwierdzenia swojej atrakcyjności potrzebuje kochającego mężczyzny. Mężczyzny, który ją szanuje, dba o nią i wspiera we wszystkich płaszczyznach życia. A ona w jego towarzystwie czuje się sobą, atrakcyjną i kochaną. Nie generalizujmy jednak tego wszystkiego. Bowiem nawet ten kochający mężczyzna może a czasami jak istnieje taka konieczność, powinien być krytyczny. Dlatego od czasu do czasu rzucając jakiś komentarz niezbyt dla Was przychylny, nie jest oznaką czegoś negatywnego, złego, ale wręcz odwrotnie. Jego komentarze – o ile są szczere a nie złośliwe – powinny być dla nas inspiracją, mobilizującą uwagą.

 

Komentarz komentarzowi nie jest równy. Liczy się sposób i okoliczności w jakich został wypowiedziany i oczywiście, czy w ślad za nim idzie jakaś chęć pomocy z jego strony, w celu poprawienia tego czegoś. Pamiętajcie przy tym wszystkim o sobie i swoim samopoczuciu. W pierwszej kolejności TY. Kobiety powinny czuć się dobrze same ze sobą i “malując” obraz tylko i wyłącznie jego oczami, możemy się w którymś momencie zatracić i zostać niewolnicami.

Mężczyzna bez względu na swój wiek i czas jaki upłynął, kochając zrobi wszystko byście czuły się bezpieczne, atrakcyjne i nadal były dla niego i jego. Bez względu na okoliczności i mijający czas oraz przeszkody. Siła, która w nim powinna być , zarażać powinna i Was.

Być atrakcyjną zewnętrznie jak i wewnętrznie, to nie lada sztuka i nie zawsze idzie to w parze , nie zawsze jest do pogodzenia. Nie oszukujmy sie…mężczyźni są wzrokowcami i pierwszą rzecz, na którą zwracają uwagę to Wasz wygląd. Figura, strój, uczesanie, makijaż, sposób poruszania się. Cała reszta to dalszy plan i ukazuje się mężczyźnie po czasie. Wtedy on decyduje, co jest dla niego najważniejsze, co mniej a co więcej. Na czym mu zależy i jak widzi dalszy układ.
Dlatego drogie Panie, bez względu na to czy mamy 40 czy 50 czy więcej lat musimy dbać o siebie, o swój image, o kondycję fizyczną i psychiczną. Tak, tak jest to potwornie trudne, znam to z własnego doświadczenia, ale jeżeli nie zrobicie nic dla siebie samej, to nikt dla Was tego nie zrobi. Zacznijmy więc od najprostszych rzeczy: jak zmiana fryzury, ubioru w tym bielizny, makijażu. Zadbajmy o dłonie, które są naszą wizytówką,  o figurę. Jak nawet małymi kroczkami zaczniemy robić coś dla siebie i poczujemy się lepiej, to zauważą to również inni, to zauważy a raczej powinien zauważyć Wasz partner. Jeżeli zrobicie to dobrze, ze smakiem i gustem i nie zbabolicie, nie przesadzicie, to pierwszy krok do sukcesu samozadowolenia zapewniony. Kolejnym krokiem jest zadbanie o kondycję fizyczną i psychiczną. Co mam na myśli psychiczną? Otóż przestańcie się nad sobą użalać i zacznijcie żyć i myśleć o sobie a nie o tym co myślą o Was inni. Rozwodzenie się nad tym, co pomyślą inni, jest najgorszą rzeczą jaką można dopuścić do naszego życia. Każda z nas jest inna i każda z nas inaczej znosi krytykę, ale na litość boską, czy Ci inni Wam pomogą, zmienią coś byście się poczuły inaczej? Nie!! Oni będą krytykować, plotkować, bo nie maja nic innego widocznie do roboty, bo zazdroszczą, bo sami nie potrafią, albo nie chcą itd itd. Można by mnożyć powody. Więc głowa do góry i do roboty.

 

Mężczyzna potrafi zdziałać cuda. Nie chodzi tu o cud oparty na finansach, bo nie o tym tu mowa, ale o całkiem innego rodzaju odczuciu.

“Jeśli coś jest bliskie Twojemu sercu, trzymaj się tego. Bądź wierny ludziom, miejscom, uczuciom. I nigdy nie rezygnuj z czegoś, o czym nie możesz przestać myśleć nawet na jeden dzień.”

Tak, tak, to dla nich chcemy zrobić wiele. I tu pytanie, czy oni zrobią to samo dla Was?
Owszem, pod warunkiem, że nadal kochają, pożądają i równie bardzo im zależy. Mężczyzna to nie biżuteria, nie dodatek do życia, to nasza druga połowa, która jest zarówno przyjacielem, kochankiem. Człowiek, przy którym my kobiety, pomimo upływającego czasu, chcemy trwać, śmiać się, dzielić kłopoty i radości, człowiek który nas “podniesie” kiedy “upadniemy”, który pocieszy, przytuli, wesprze. Człowiek, który pomimo Waszych 40 + lat będzie widział w Was jedyną kochaną, atrakcyjną kobietę.Pomimo tego jak naprawdę wyglądamy i na jakim zakręcie życia stanęłyśmy. Oczywiście każda zmiana powinna uatrakcyjniać związek, wyciągać go z rutyny i nudy, powinna budować a nie go rozwalać. Podnieść temperaturę na nowo, obudzić “Motyle w brzuchu”.

Kochane Panie, zróbcie coś innego, coś szalonego, ekscytującego, by budząc się rano i spoglądając w lustro cieszył Was obraz jaki zobaczycie. Obraz miejsca w którym jesteście, osoby z którą właśnie wstaliście, by zasiąść do porannej kawy i śniadania.

“W życiu spotykasz tylko jedną osobę z którą lecą iskry od samego początku. Wymowne spojrzenia, aluzje i gra gestów. Cała reszta to jak odpalanie prawie pustej zapalniczki.”

 

Dlatego ta iskra musi trwać, by “zapalniczka” nie była pusta musimy ją “napełniać” A jeżeli to nie pomaga, te wszystkie Wasze starania, zmiany i poprawy, to zastanówcie się czy jesteście w odpowiednim miejscu i z odpowiednim człowiekiem. Nie tłumaczcie się dziećmi, czy nie wyciągajcie innych argumentów, by się wytłumaczyć tkwieniem w jednym, bezsensownym miejscu. Każda sytuacja jest do rozwiązania. Jeżeli Wy – matki nie będziecie szczęśliwe, to zapewniam Was, że Wasze dzieci też. One są dobrymi obserwatorami i widzą i słyszą wszystko. One nie będą wartościowe i szczęśliwe, kiedy ty kobieto będziesz “szara”

“Czasem najtrudniej jest postawić kropkę. Nadużywamy wtedy przecinków, chcąc przedłużyć to, co w rzeczywistości już dawno powinno mieć swój koniec.”

 

Życie jest tylko jedno dla każdego z nas bez wyjątku i cholernie, cholernie krótkie. Cieszmy się nim – z głową, rozsądkiem i honorem.

 

 

 

 

 

MY GREY MOON  nie jest i nie będzie blogiem zawierającym narzucone i wygodne informacje dla czyjegoś widzi mi się. Jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną naukę, technikę, badania oraz  wiedzę i doświadczenie autorki rodzą się treści  indywidualne, czasami może niekomfortowe czy kontrowersyjne, wzbudzające złość, odrazę a nawet zazdrość.  Dla mnie ważne jest to,  czego doświadczyłam i co sprawdziłam i czym mogę się podzielić, by pomóc lub przynajmniej spróbować .  Inaczej nie będzie.  Uśmiech i zdrowie ludzi jest dla mnie największą nagrodą. -Iwona Sarnicka-

Dodaj komentarz, opinię, propozycję: