INNE

KOSMETYK WSZECH CZASÓW

Powiem szczerze……….nie wiedziałam nawet, że coś takiego istnieje. A istnieje od bardzo długiego czasu. Dowiedziałam się całkiem przypadkiem, podczas babskich rozmów, a dokładniej podczas składania jakiegoś zamówienia na kosmetyki, koleżanka zza biurka zauważyła to coś.

To coś to bronzer w kamieniu  “EGYPTISCHE ERDE”  włoskiej firmy Bikor. Jej okrzyk euforii sprawił, że zainteresowałam się tym czymś, co uznane zostało za kosmetyk wszech czasów, za kosmetyk upragniony przez wiele kobiet, ale niestety nie każdą stać na jego zakup.

 

Tak więc, w bardzo krótkim, wręcz kliku dniowym czasie stałam się i ja właścicielką tego specyficznego cuda. Minęły ponad 2 tygodnie jak go używam i z wielką chęcią podzielę się wrażeniami, co do jego magii.

Na pewno z całą stanowczością potwierdzę…….warto go mieć.

Producent opisuje:

Ziemia Egipska to kosmetyk o jednym uniwersalnym odcieniu, pasujący do każdego typu urody. Sprawi, że skóra nabierze zdrowego blasku. Bronzer daje nam możliwość manipulowania kolorem, co pozwala modelować twarz, ukryć niedoskonałości oraz nadać naszej skórze promienny i zdrowy wygląd.
Ziemia Egipska ze względu na swój bogaty i dopracowany skład jest niezastąpionym kosmetykiem upiększającym i jednocześnie pielęgnującym. Jej imponująca formuła została stworzona ponad dwadzieścia lat temu, stale podlega udoskonaleniom zgodnie z najnowszymi osiągnięciami z dziedziny kosmetologii.”

Cena około 160 zł

 

Moja opinia

Bronzer wydaje się na pierwszy rzut oka bardzo ciemny. Po nałożeniu go na skórę również nie wykazuje szokującego efektu. Po nałożeniu go po raz drugi, ten efekt się wzmacnia. I tak za każdym razem. Im więcej tym mocniej. Konsystencja jednak tego produktu jest jak mgła, jak promienie słońca, które delikatnie otulają twarz swoim ciepłem. Taki też efekt mamy na skórze….muśnięty słońcem, bez efektu posypki, pudru czy grudek. Dostosowuje się cudownie do skóry, nadaje im jedwabisty kolor i strukturę. W dotyku skóra staje się jakoś dziwnie miękka, delikatna, gładka. Tuszuje niedoskonałości, ale te delikatne a co najważniejsze, jest jednocześnie środkiem pielęgnacyjnym.

 

Zauważyłam, że pomimo tak częstego stosowania, wcale go nie ubyło, jakby w ogóle nie był używany. Oczywiście do jego nakładania gorąco polecam tylko i wyłącznie gruby pędzel i najlepiej kabuki, który dostępny jest do kupienia  w firmie Bikor.

W swojej zawartości ma kwas hialuronowy. A jak wiadomo kwas hialuronowy jest substancją, która naturalnie występuje w organizmie człowieka w postaci soli sodowej (hialuronianu sodu). W najwyższym stężeniu występuje w skórze, w mazi stawowej oraz w ciele szklistym oka. Kwas hialuronowy jest również składnikiem płynów ustrojowych i tkanki łącznej. Stanowi także budulec ścian naczyń krwionośnych.

Podstawową funkcją kwasu hialuronowego jest wiązanie wody. Codziennie około 30 procent kwasu hialuronowego, obecnego w naturalny sposób w organizmie, ulega rozpadowi, a jego miejsce zajmują nowe cząsteczki kwasu. Jednak wraz z wiekiem jego ilość stopniowo się zmniejsza, przez co dochodzi do degeneracji tkanek, w których się znajduje. Dlatego coraz częściej uzupełnia się niedobory kwasu hialuronowego dostarczając go z zewnątrz.

Co by nie powiedzieć, jestem zachwycona tym kosmetykiem i jest ze mną cały czas, mam go zawsze pod ręką. Uważam , że wystarczy mi na minimum 2 lata. Dlatego mam odwagę uznać go za mega wydajny.

Polecam go z całą stanowczością i zdania nie zmienię. Jak możecie, to zakupcie sobie ten cud. Wszystkie inne bronzery idą w niepamięć a i zastanawiam się, czy podkładów nie wywalić…….bo po co mi one teraz.

 

MY GREY MOON  nie jest i nie będzie blogiem zawierającym narzucone i wygodne informacje dla czyjegoś widzi mi się. Jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną naukę, technikę, badania oraz  wiedzę i doświadczenie autorki rodzą się treści  indywidualne, czasami może niekomfortowe czy kontrowersyjne, wzbudzające złość, odrazę a nawet zazdrość.  Dla mnie ważne jest to,  czego doświadczyłam i co sprawdziłam i czym mogę się podzielić, by pomóc lub przynajmniej spróbować .  Inaczej nie będzie.  Uśmiech i zdrowie ludzi jest dla mnie największą nagrodą. -Iwona Sarnicka-

Dodaj komentarz, opinię, propozycję: