INNE

Czego boi się narcyz?

Narcyzm – co to jest?

Potocznie narcyzm oznacza zakochanie się w sobie lub podziwianie samego siebie. Innymi słowy, osoba, która jest narcystyczna, uważa się za ważniejszą i lepszą od innych. Ma tendencję do przeceniania siebie i zachowywania się w większości lekkomyślnie i samolubnie. Często narcyza można rozpoznać po tym, że jest on bardzo skupiony na sobie i ma szczególnie pozytywny obraz siebie. Narcyzi są praktycznie odporni na krytykę z zewnątrz. Tacy ludzie zwykle przeceniają siebie bezgranicznie, mało interesują się innymi, a często nawet postępują bezlitośnie i chłodno wobec bliskich i znajomych.

Zazwyczaj wyidealizowany obraz siebie narcyza i świat jego emocji nie idą w parze. Narcyzi mają zwykle pięć kluczowych cech, którymi wyróżniają się od innych:

  • nadmierna pewność siebie,
  • wielokrotne poszukiwanie potwierdzenia własnej wartości w skupianiu na sobie uwagi innych osób,
  • silne dążenie do dominacji,
  • niechęć do uwzględniania uczuć innych we własnych decyzjach,
  • odczuwanie w głębi duszy niepokoju i niecierpliwość.

Chociaż może to wydawać się nie do uwierzenia, to jednak narcyz wcale nie jest taki odważny za jakiego chce uchodzić. Bywa wrażliwy, delikatny, kruchu i nigdy tego nie pokaże.

Najczęściej próbuje schować się za murem, do którego zbyt blisko nie dopuszcza nikogo, a tym bardziej go nie zburzy. Wystawia za to czasami swój dziób poza jego ramy, by pokazać światu, że jest i właśnie nadeszła pora karmienia jego ego.

Narcyz będzie wmawiał, że nikt nie ma do niego klucza i nigdy tego klucza nie znajdzie, ale przede wszystkim będzie chował się na wszystkie możliwe sposoby za maskami, zamkami, murami, by na światło dzienne nie wyszły wszystkie jogo wrażliwe punkty.

A czego narcyz obawia się najbardziej? Co spędza mu sen z powiek? Co może go zniszczyć psychicznie i wprawić w stan braku równowagi. Oto kilka “strachów”

Odrzucenie i porzucenie

Cały wysiłek narcyza, jego różnorodne maski, wszystko jest właśnie po to, aby inni go akceptowali, lubili a nawet wielbili i podziwiali.

Od narcyza nie odchodzi się tak po prostu, nawet nie da się tego zrobić. Takie decyzje traktuje jak policzek, jak atak na jego osobę. Będzie próbował albo odzyskać partnerkę, przyjaciółkę, znajomość, albo najzwyczajniej ją zniszczy.

Narcyz rzadko kiedy przyzna się do tego lęku, nie może być gorszy, słabszy od Ciebie, a jak już się przyzna, to tylko po to, by wzbudzić litość, współczucie. Jeśli grozisz, że odejdziesz, narcyz okaże Ci swoją wściekłość, nawet upokorzy, obrazi, a jeśli naprawdę odejdziesz – sięgnie po broń, czyli love bombing lub zacznie szukać nowej “ofiary”.

 love bombing, czyli dosłownie bombardowanie miłością.

Narcyz nie po to tak ciężko pracuje nad swoim fałszywym wizerunkiem, obrazem, starając się zrobić na kimś wrażenie, żeby został porzucony, odrzucony. Jeśli odrzucimy jego to fałszywe ja, to tak naprawdę jakbyśmy zaprzeczyli jego istnieniu.

Fałszywe ja nie może przetrwać samodzielnie, jest absolutnie zależne od czynników zewnętrznych, takich jak Twoja aprobata. To fałszywe ja karmi się tym niczym pasożyt, a jak wiadomo pasożyt ma duży instynkt przetrwania. Łatwo żywiciela nie uwolni.

Porażka

Porażka to coś, co wprawia narcyza w przerażenie. Tego nie ma w jego w scenariuszu i nigdy nie może mieć miejsca.

Narcyz zawsze znajdzie kogoś, kogo obwini o swoją porażkę – nawet jeśli jego błąd bije po oczach, jest wyraźny i ewidentny. Ale on zawsze będzie bez winy, on jest “święty”, a wszyscy którzy mu się sprzeciwili, myśleli inaczej lub wykonali coś wbrew jego planom są źli i to bardzo źli.

Wstyd

Wstyd dla narcyza to prawdziwy koszmar.

Wstyd może negatywnie wpłynąć na jego ego, honor, morale i status społeczny, a on przecież żyje po to, aby go podziwiać.

Ignorowanie

No ale jak to? Ignorować taką gwiazdę, lovelasa, celebrytę?

A skąd on ma brać swoje zapasy (narcystyczne zapasy). Bez tych zapasów narcyz umrze. Na pewno umrze. No przynajmniej on w to święcie wierzy.

Narcyz zdecydowanie woli być znienawidzony, niż ignorowany. Wychodzi z założenia, że negatywna emocja to też jakaś emocja. Jeśli go nienawidzisz, to znaczy, że żyje i że ma taką moc, aby wywołać w kimś tak silne uczucie.

Kiedy Ty zaczynasz go ignorować, narcyz zaczyna badać swój puls i żegnać się z życiem.

Pokazywanie jego kłamstw

Kłamstwo to sposób porozumiewania się narcyza. Wyolbrzymia niektóre fakty, aby wydać się potężniejszym, aby imponować, poczuć się lepiej. Zdobyć i utrzymać swoją pozycję w środowisku, swoją męskość/kobiecość.

Naturalną konsekwencją jest więc jego przerażenie, że ktoś mógłby te kłamstwa i naginanie faktów ujawnić. Wtedy świat zobaczyłby, jaki jest słaby i niepewny siebie.

Jeśli chcesz go zdemaskować, przygotuj się na wściekłość i gniew, agresję narcyza a nawet znienawidzenie do grobowej deski. Może to okazywać słowami, czynami albo karać totalną ciszą. Tego ostatniego bym się nie obawiała, ale cieszyła.

Narcyz na poziomie podświadomym zdaje sobie sprawę ze swoich niedoskonałości i żeby sobie z tym poradzić, przerzuci je na Ciebie. Możesz usłyszeć, że to Ty jesteś szalona, głupia, niezrównoważona, fałszywa a on jest ofiarą. Nakłoni innych, aby również wystąpili przeciwko Tobie (latające małpy, triangulacja).

Oskarży Cię o robienie tego, co sam robił. I niestety najczęściej ludzie wierzą właśnie jemu, a nie Tobie.

Wyrzuty sumienia

Dla narcyza wyrzuty sumienia są oznaką totalnej słabości – a jak już wiemy, narcyz mocno się stara, aby nikt go tak nie postrzegał. Dlatego narcyz ich nie odczuwa. Nie tylko dlatego, że jest to ich cecha niemal wrodzona, ale również dlatego, że narcyz po prostu świadomie odmawia odczuwania skruchy. On nie ma zamiaru czuć się gorzej tylko dlatego, że kogoś tam skrzywdził. Zawsze powie: “Ja nic nie zrobiłem”.

Wyrzuty sumienia postrzega jako wrota do słabości i narcyz te wrota podpiera czym się da, byle się tylko nie otworzyły.

Narcyz nigdy albo bardzo rzadko przyznaje się do winy, ale za to jest mistrzem przypisywania winy innym.

Publiczne upokorzenie

Porażka jest zła, ale publiczna porażka i upokorzenie to dla narcyza prawdziwe tortury. Wywołuje to u niego lęk i stres. Temat będzie drążył i pamiętał do ostatnich swoich dni. Narcyz bardziej rozpamiętuje przeszłość niż cieszy się dniem dzisiejszym, ale też martwi się co będzie jutro. Czy przetrwa w tym świecie.

Ego narcyza jest z jednej strony gigantyczne, ale z drugiej… bardzo delikatne.

Trzeba sobie to ego wyobrazić jako taką skorupę, barierę, która chroni go przed światem. Nawet delikatne pękniecie sprawia, że narcyz reaguje tak, jakby przypalano go żywcem.

Niestety narcyz nie ma wglądu w siebie i zamiast skupiać się na rozwoju, poprawianiu, ulepszaniu, uczeniu – woli cały swój wysiłek przeznaczyć na utrzymywanie tej fasady, zaklejaniu rys, stawianiu większego muru.

Narcyz im bardziej wykształcony i inteligentny, tym bardziej trudniejszy do zdiagnozowania, odkrycia. Ale nie jest to niemożliwe!!

Wdzięczność

Wdzięczność? Narcyz nie zna takiego określenia. Narcyz nikomu nic nie zawdzięcza? Jemu się należy!!

Wdzięczność to dla niego słabość, a narcyz nie zgodzi się na to.

Narcyz musiałby się pogodzić z faktem, że potrzebował pomocy. A narcyz jest potężny i wszechmocny. Nie to, co pozostali.

Przyjmowanie pomocy i akceptacja, że ktoś coś dla nas zrobił, to przyznanie, że czegoś potrzebowaliśmy. To zrozumienie, że wszyscy jesteśmy równi, każdy czasem potrzebuje pomocy. Ale narcyz tak tego nie widzi. On czuje się wtedy słabszy od innych, czuje jakby zleciał z tej drabiny wprost w błoto.

Jak już widzicie narcyz jest wyjątkową osobą w złym tego słowa znaczeniu. Jest po prostu INNY. Ale ta inność szkodzi jemu samemu. On jednak tak tego nie odbierze. A jak będziecie starali się takiemu uświadomić, że jest narcyzem i tym samym pomóc mu w zmianie, to lepiej skoczyć z mostu niż się za to zabierać. Narcyz NIGDY SIĘ NIE ZMIENI, NAWET NIE BĘDZIE PRÓBOWAŁ!!!!!

Narcyz to rodzaj psychopaty. Często stosuje on tzw. gaslighting.

Gaslighting może zacząć się bardzo niewinnie, od czasu do czasu słyszysz np. „nigdy tego nie powiedziałem”, „znowu ci się coś pomieszało”, „jesteś przewrażliwiona”, “pomyliłaś mnie z kimś”, „przesadzasz”, i „ale o co ci chodzi”.

Może Ci się to naprawdę wydawać niewinne, jesteś przekonana że wszyscy raz na jakiś czas to mówią i nie można ich od razu oskarżać o manipulację i zaburzenia osobowości. O tym co jest gaslightingiem, a co nie, w następnym moim artykule już niebawem.

Na swojej drodze spotkałam wielu narcyzów, ale jeden z nich był nim z krwi i kości. W każdym calu jego zachowanie jest potwierdzeniem naukowych odkryć i diagnoz. Nie potrafiłam znaleźć w nim wyjątków potwierdzających regułę narcyzmu. Jest typowym objawem klinicznym (psychologia). Padłam jego ofiarą, ale zanim postanowiłam odkryć wszystkie karty, doświadczyłam każdych opisanych w artykule syndromów. Nie zniszczyło mnie to, ale pozwoliło właśnie zebrać to w jedną całość i napisać ten artykuł ku przestrodze dla innych “ofiar”.

Pozdrawiam Was serdecznie
Yvonne

Źródło: własne oraz A. Butler

MY GREY MOON  nie jest i nie będzie blogiem zawierającym narzucone i wygodne informacje dla czyjegoś widzi mi się. Jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną naukę, technikę, badania oraz  wiedzę i doświadczenie autorki rodzą się treści  indywidualne, czasami może niekomfortowe czy kontrowersyjne, wzbudzające złość, odrazę a nawet zazdrość.  Dla mnie ważne jest to,  czego doświadczyłam i co sprawdziłam i czym mogę się podzielić, by pomóc lub przynajmniej spróbować .  Inaczej nie będzie.  Uśmiech i zdrowie ludzi jest dla mnie największą nagrodą. -Iwona Sarnicka-

Dodaj komentarz, opinię, propozycję:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.